NASZA UCZELNIA ma już 25 lat! Świętowaliśmy cały tydzień!
18 maja 2026W tym roku akademickim o naszej uczelni nie mówimy i nie myślimy inaczej, jak o dumnej ze swych osiągnięć Jubilatce. To już dwadzieścia pięć lat obecności na rynku edukacyjnym, który ciągle się zmienia i bywa kapryśny, co bezpośrednio wpływa na ofertę dydaktyczną, ale nie obniża jej jakości, wręcz przeciwnie – chcąc być konkurencyjną, Akademia musi szukać nowych, a raczej nowoczesnych rozwiązań, o czym niejednokrotnie informowaliśmy na łamach tygodnika (to na przykład realizacja projektu „Studia szyte na miarę”, łączącego nowoczesne i spersonalizowane podejście do edukacji akademickiej).
Świętowanie jubileuszu rozpoczęliśmy w środę, 13 maja, organizacją „II Forum Współpracy PANS w Przemyślu z polskimi organizacjami działającymi za granicą”, a 14 maja odbyła się główna uroczystość jubileuszowa na Zamku Kazimierzowskim. W sobotę zaś, czyli 16 maja odbyły się Przemyskie Juwenalia 2026. Intensywnie, naukowo i kulturowo, a nade wszystko kulturalnie! Jak na społeczność akademicką przystało!
Dlaczego na Zamku Kazimierzowskim?
Historia uczelni, często przywoływana we wspomnieniach osób zabierających głos podczas uroczystości, w pewnym sensie, a w zasadzie w kilku co najmniej wymiarach, zatoczyła koło. Już wyjaśniam. Po pierwsze, nie bez znaczenia był wybór miejsca dla uroczystości. To w Zamku Kazimierzowskim właśnie, w październiku 2001 roku odbyła się pierwsza inauguracja roku akademickiego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Przemyślu (pod tą nazwą uczelnia funkcjonowała do 2006 roku, kiedy to zmieniła nazwę, podkreślając ukierunkowanie swoich działań, na Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu – do 2022 roku). Po drugie zaś, w swoim przemówieniu Rektor uczelni, prof. PANS dr hab. Marek Delong, podkreślał, że czas „wrócić do korzeni”, co oznaczać miałoby powrót do idei Akademii Przemyskiej, o powołanie której zabiegali członkowie Towarzystwa Akademii Przemyskiej, powstałego w latach 90. dwudziestego wieku, którego celem było powołanie do życia ośrodka akademickiego w nadsańskim grodzie. Udało się osiągnąć cel, bo powstała uczelnia państwowa, na miarę ówczesnych możliwości prawnych (publiczne wyższe szkoły zawodowe w Polsce powstały od 1998 roku, zostały utworzone w celu wyrównywania szans edukacyjnych młodzieży z mniejszych ośrodków oraz dostosowania kształcenia wyższego do potrzeb lokalnych rynków pracy, kładąc silny nacisk na praktyczny wymiar zdobywanej wiedzy; powstawały zazwyczaj w byłych miastach wojewódzkich, by niejako „zadośćuczynić” im utratę prestiżu związanego z posiadaniem statusu miasta wojewódzkiego).
„Historia zatacza koło”
Przekonywał w swoim przemówieniu Rektor PANS: „w trakcie rozmów z prof. Janem Drausem, pierwszym, wieloletnim rektorem uczelni, z którym mam okazję się nierzadko spotykać, odnoszę wrażenie, że nasze wizje są spójne, a to z kolei oznacza, że historia zatacza koło. Oby to było „koło zamachowe” dobrych zmian. Nie powrócimy już do idei kształcenia humanistycznego (tak ukształtowana była oferta PWSZ w jej pierwszych latach), bo obecnie rynek pracy potrzebuje już innych niż 25 lat temu specjalistów, ale powrócimy do idei Akademii Przemyskiej z nowymi, prestiżowymi kierunkami. Oby te mocne korzenie i historyczne, ale nieprzestarzałe, wciąż aktywne postulaty Towarzystwa, pozwalały nam – jak głosi Strategia – kształcić specjalistów gotowych do budowania społeczeństwa i gospodarki przyszłości. Taka jest rola współczesnej uczelni: ewoluowała od tradycyjnego przekazywania wiedzy w stronę aktywnego kształtowania kompetencji przyszłości, innowacji i kształtowania pożądanych postaw społecznych” – nakreślał plany na przyszłość prof. Delong.
Słowo pierwszego rektora
Pierwszy rektor uczelni, prof. dr hab. Jan Draus, Honorowy Obywatel Miasta Przemyśla, jak na historyka przystało, odniósł się w swoim przemówieniu do znaczącej roli faktów historycznych, które nie są jedynie „przystankiem” na drodze rozwoju, ale okolicznościami, które zobowiązują, wyznaczając jego kierunek. „Zapytajmy, co tamta i dzisiejsza inauguracja w Katedrze i na Zamku Kazimierzowskim oznacza dla dzisiejszej jubilatki? Czy historia, którą po pokoleniach dziedziczymy nie jest dla nas współczesnych znakiem czasu i zobowiązaniem przyszłości dla miasta i uczelni? Nikt nie ucieknie spod osądu historii, która upomina się o poszanowanie, a nade wszystko o nieustanne budowanie z zachowaniem ciągłości i impoderiabiliów życia narodowego. Historia nas zobowiązuje do pomnażania dobra społecznego” – przekonywał prof. Draus, udowadniając, że chwila powołania do życia państwowej uczelni w Przemyślu (pamiętajmy, że w 2001 roku istniała Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji, uczelnia prywatna) jest pewnego rodzaju zwrotem dziejowym, któremu należy się uwaga, szacunek i pielęgnowanie obranych przezeń wartości.
Nasza uczelnia
Niezwykle miłym i znaczącym motywem przewodnim uroczystości jubileuszowych było wyrażenie „nasza uczelnia”, które przewijało się w przemówieniach PT Gości – m.in. w słowach kierowanych do społeczności akademickiej przez Panią Starostę Powiatu Przemyskiego Bożenę Ryczan oraz Zastępcę Prezydenta Miasta Przemyśla Bartłomieja Barszczaka. To oznaka tego, że NASZA UCZELNIA „wrosła” w powiat, w miasto, będąc ważną częścią ich tożsamości. Świadectwem tego była również obecność na sali zamkowej licznej publiczności – przedstawicieli różnych środowisk, z którymi uczelnia współpracuje niekiedy od pierwszych lat swojej obecności na rynku edukacyjnym. Jak podkreślała prowadząca uroczystość na zamku, pisząca te słowa: „upatrujemy w tym fakcie (jako społeczność uczelni-jubilatki) doniosłe znaczenie – Państwa obecność jest dowodem na to, że sprawy uczelni są ważne dla lokalnego, a nawet dalej, regionalnego środowiska – zarówno naukowego, jak i edukacyjnego czy też kulturalnego. Co więcej, chyba nie ma przesady w stwierdzeniu, że jubileusz przemyskiej Akademii cieszy nie tylko jej pracowników i studentów, ale też Państwa, przedstawicieli różnych środowisk, z którymi uczelnia, niejednokrotnie już od pierwszych lat swojego funkcjonowania, ściśle współpracuje”.
Dąb – ważny symbol jubileuszu
Motywem przewodnim jubileuszowych obchodów był dąb. Wielu gości i pracowników uczelni otrzymało bowiem sadzonkę dębu jako podziękowanie za trud współtworzenia uczelni, wspierania jej działań, rozumienia jej potrzeb i promowania jej oferty. Te formę podziękowania również uzasadniał rektor: „ważnym symbolem jubileuszowych obchodów jest drzewo. I to niebylejakie. Dąb, o którym mowa i który powędruje za chwilę do Państwa, do naszych gości i pracowników, ma silne konotacje, które w pełni oddają czas i miejsce, w którym znalazła się uczelnia. Ma mocne korzenie (a to solidny fundament każdego wzrastania), rozłożystą koronę i jest długowieczny. To piękne i mocne drzewo. Nie poddaje się łatwo różnym pogodom, nie łamie się przy każdej burzy. Wierzę, że taka jest nasza uczelnia, dla której mam ambitny plan (..) – przekonywał prof. Delong. Kilkadziesiąt osób otrzymało „dęby szacunku i wdzięczności”, którym towarzyszyła sentencja „Niech ten dąb rośnie razem z Tobą – silny trwały i odporny na przeciwności, przynosząc spokój, nadzieję i poczucie zakorzenienia. Ta sadzonka stanowi symbol naszej współpracy – pielęgnowanej z troską, rozwijającej się z czasem i przynoszącej trwałe owoce”.
Fajowy jubileusz
Drugim ważnym elementem, urastającym do rangi jubileuszowego, fajowego symbolu, była fajka – to iście przemyski, spersonalizowany (bo każda podarowana fajka posiadała grawer – imię i nazwisko obdarowanego) upominek, który z dumą wręczały przyjaciołom i pracownikom uczelni jej władze (prof. PANS dr hab. Marek Delong – rektor, prof. PANS dr Andrzej Kawecki – prorektor ds. studenckich, dr Sławomir Solecki – prorektor ds. rozwoju i współpracy, gen. dyw. rez. SG Dominik Tracz – kanclerz). Ich wykonawca i autor projektu, przemyski Mr Bróg, czyli pan Zbigniew Bednarczyk, równie z otrzymał całkiem fajny (bo już nie fajowy) upominek, a był nim wiersz, oprawiony w ramę, autorstwa kierownik Działu Organizacji i Promocji, Agaty Lalik. Bo jeśli dziękować, to indywidualnie. A podziękowania były głównym, bo najważniejszym elementem jubileuszowego programu. By pójść dalej, trzeba bowiem obejrzeć się za siebie, dziękując tym, którzy byli wsparciem na drodze rozwoju i pomogli znaleźć się w miejscu, które było dwadzieścia pięć lat temu jedynie niepewnym, choć wymarzonym, celem. Ale idziemy dalej…
Przekazanie kluczy do miasta – czyli studenci rządzą!
Podczas jubileuszu miał miejsce ważny dla studentów rytuał – Prezydent Miasta Przemyśla (w jego zastępstwie Bartłomiej Barszczak) przekazał studentom „klucze do miasta” na znak, że przez kilka dni, z okazji zaplanowanego studenckiego święta, czyli Przemyskich Juwenaliów 2026, miastem rządzić będą studenci, a prezydent winien odpocząć. Czy się udało? Czytajcie w kolejnym artykule.
Muzyczna puenta
Aby emocje opadły, goście obdarowani zostali jeszcze jednym upominkiem, tym razem muzycznym. Pięknym zwieńczeniem jubileuszowej uroczystości był recital w wykonaniu Podkarpackiego Kwartetu Wokalnego w składzie: Dominika Godzień – sopran, Małgorzata Glesman-Synus – alt, Jakub Pięta – tenor, Tomasz Kwoka – bas, Ryszard Pich – fortepian. W repertuarze kwartetu znalazły się ponadczasowe kompozycje m.in. Grzegorza Turnaua czy Zbigniewa Wodeckiego. Utwór, który wybrzmiał w finale, czyli „Lubię wracać tam, gdzie byłem…” okazał się dla uczestników spotkania, wieloletnich pracowników uczelni, swoistą podróżą sentymentalną do czasów, kiedy Akademia stawiała swoje pierwsze kroki na mapie edukacyjnej Przemyśla. Bez infrastruktury (pierwszy rektor rozpoczął swoje urzędowanie „kątem” u dyrektora banku BGŻ pana Jana Bartmińskiego), ale z ambicjami i pracą ludzi, którym na przemyskim ośrodku akademickim bardzo zależało. To członkowie i przyjaciele Towarzystwa Akademii Przemyskiej, pierwsi dyrektorzy instytutów (Instytutu Polonistyki – śp. prof. dr hab. Jerzy Bartmiński, Instytutu Polityki Regionalnej – śp. dr hab. Jan Malczewski, Instytutu Historii i Archiwistyki – prof. dr hab. Zdzisław Budzyński), kanclerz dr Jan Musiał, obsada administracyjna (Agnieszka Bielec, Beata Dudek, Katarzyna Gembarzewska, Anna Pragłowska).
Ludzie, czyli społeczność akademicka
Bez infrastruktury, ale z ambitnymi, żyjącymi ideą Akademii ludźmi, można było wiele osiągnąć. Wielu z nich odeszło już do wieczności, ale ich postacie przywoływane były we wspomnieniach zarówno pierwszego, jak i obecnie urzędującego rektora. To im właśnie oddano cześć, ogłaszając „minutę ciszy”, która była czasem melancholii i tęsknoty za tymi, którzy dokładali cegiełki, a nawet cegły do sukcesów PANS. Dość wspomnieć o prof. Edycie Guty, matce przemyskiego pielęgniarstwa akademickiego, która przegrała z chorobą nowotworową i obserwuje rozwój ukochanego, bo „najważniejszego!” (jak zwykła żartobliwie (?) mawiać) Instytutu Ochrony Zdrowia z innej perspektywy. To jej imię nosi uczelniane Centrum Symulacji Medycznej.
Dziękujemy!
Dziękujemy wszystkim za obecność na uroczystości (sala wypełniona była po brzegi), za wszystkie życzenia i gratulacje – zarówno te, które wypowiedziane zostały na scenie, jak i te, które złożone zostały na ręce Rektora w formie listów. Jeszcze długo będziemy wracać do tych słów i umacniać się w przekonaniu, że „dziś, bardziej niż kiedykolwiek, nauka wydaje się kluczem do przetrwania. Zarówno dla naszej planety, jak i nas samych jako narodu oraz naszego dobrobytu i bezpieczeństwa. Nadszedł czas, byśmy znowu naukę zaczęli traktować jako jedną z najważniejszych dziedzin życia” (Bobby DePorter).
Tekst: Ewelina Kasperska
Zdjęcia: Dział Organizacji i Promocji